środa, 12 lipca 2017

Dlaczego nie powinieneś przytulać psa.

Dlaczego nie powinieneś przytulać psa.

My, ludzie, przytulamy się, kiedy jesteśmy smutni, szczęśliwi, boimy się czegoś, gdy się witamy.


Zacznijmy więc standardowo, od wizualizacji.

Idziesz ze swoim psem po parku. Twój pies spotyka obcego psa. Czy widziałeś kiedyś, żeby witał się poprzez przytulenie?
Idziesz ze swoim psem, spotykacie znajomego psa. Czy Twój pies się przytula?
Kiedy Twój pies się boi, czy się przytula? Położy się obok, wtuli. Ale nie obejmuje Cię łapami. A to właśnie mamy na myśli mówiąc o przytulaniu.
A kiedy się cieszy? Przytula się? Czy biega i macha ogonem?

Przytulanie jest naturalnym odruchem ludzkim, ale nie psim!


Czym jest więc dla psa przytulanie, obejmowanie?

1.Jest to bezpośredni i agresywny sposób wyrażenia dominacji. Widzieliście kiedyś, jak niektóre psy nakładają łapę na drugiego psa ? To właśnie sygnał pod tytułem „e, stary, ja tutaj rządzę”. Ty, obejmując własnego psa, "mówisz" mu dokładnie to samo.

2.Jest to dla nich zagrożenie. Psy nie czują się swobodnie w takiej sytuacji. Chociażby dlatego, że blokujecie im drogę ucieczki.




Zdarzyło się Wam, że pies warczy, gdy ktoś go obejmuje?

I słusznie, mogło, bo dla psa nie jest to przyjemność taka jak dla Was przytulanie się do miękkiego futra. Pies ma prawo wyszczerzyć zęby czy warknąć, a Wy powinniście to uszanować i wiedzieć, że to nic innego jak sygnał ostrzegawczy. Psy nigdy, nigdy nie atakują bez wcześniejszego ostrzeżenia. „Smutne oczy” to jak pewnie wiecie, też nie jest wyraz zadowolenia. Szczególnie tutaj mowa o dzieciach, które uwielbiają psy i chcą się do nich przytulać. Musicie czytać sygnały psa, a Wasze wspólne życie będzie o wiele łatwiejsze.

„A mój to lubi”

Hmmmm, mój też! Tak serio?
Przytulam się do psa, bo ciężko się powstrzymać, ale wiem, że on tego nie uwielbia, bardziej poświęca się w imię naszej ogromnej miłości. „Dobra matka, jak już musisz”
O ile do swojego psa, każdy wie, na ile może sobie pozwolić. Pod żadnym pozorem nie można obejmować obcego psa.

Jakie wnioski płyną z tej wypowiedzi?
  • Ludzkim, naturalnym odruchem jest przytulanie, ludzkim, ale nie psim.
  • Szanujemy przestrzeń psa.
  • Dla psa przytulanie to akt dominacji.
  • Czytamy sygnały psa. Jeśli warczy, czy pokazuje zęby – znaczy – puść mnie.

8 komentarzy:

  1. Też zawsze mam wrażenie, że Loki znosi to na zasadzie "niech jej będzie", bo choć zakładam, że psa się nie przytula, to jednak czasem nie idzie się powstrzymać;) Dobrze, że nasze futra potrafią też odczytywać nas (pewnie lepiej niż my je) i mają tyle cierpliwości :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, psy obserwują najmniejszy nasz ruch i potrafią go dobrze odczytywać. Więc i my powinniśmy odczytywać ich sygnały :)
      Pewnie, my też się nie możemy powstrzymać, ale nasze futro nie protestuje, więc raz na jakiś czas można :D

      Usuń
  2. Mimo, że wiem, że psów nie powinno sie przytulac, to ciezko sie czasem powstrzymac przed czulosciami. Dobrze, że Tajga znosi to z godnoscia, ale tylko my mozemy sobie pozwolic na taka zażyłość z nia. Innym pewnie klapnelaby ostrzegawczo przed nosem jesli nie odsunalby sie po warknieciu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każdy wie na ile może pozwolić sobie właśnie z własnym psem. Gorzej jeśli będzie próbował tego samego na obcym psie.

      Usuń
  3. Czasami lubię sobie z biszkoptem poprzytulać. Raczej nie jest to super częste. Może właśnie dlatego nigdy nie zauważyłam by taka 'bliskość' mu nie odpowiadała. Nie przytulamy się też nie wiadomo jak długo. Czasami wręcz po moim zakończeniu tulasków się wciska między ręce i oczekuje na powtórzenie :p
    Grunt to chyba rozumieć potrzeby swoje psa i umieć je odczytywać we właściwy sposób. Pod tym względem uważam, że każdy pies jest inny. Do obcego nie wyobrażam sobie bym się miała przytulić.
    Pozdrawiamy! | Biscuit Life

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czytanie sygnałów to właśnie kluczowa rzecz :)

      Usuń
  4. O tak, zawsze jest "no jak już musisz", ale zazwyczaj jest to raczej wtulenie się, praktycznie nigdy jej nie obejmuje. Najczęściej kiedy śpi na łóżku, robię sobie z jej futerka miłą wtulankę. Ale wiadomo, bez przesady. Zauważyłam jednak, że warczy, kiedy robi to mój brat, bo uwaga, on od razu ją obejmuje. No i są kłótnie "Puść ją, nie widzisz, że się wyrywa?". Temu dzieciakowi ciężko jest coś wytłumaczyć, ale na szczęście Fleur cierpliwie go znosi.
    Pozdrawiamy, Bel & Fleur
    Flerekmorelek.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli psiak dokładnie pokazuje czego nie lubi i że zaraz może być mniej przyjemnie.

      Usuń